|
"Niemiecka mafia" stoi za sukcesem reprezentacji gospodarzy w mistrzostwach świata w piłce ręcznej - twierdzi trener ekipy Francji Claude Onesta w wywiadzie dla najpoważniejszego francuskiego dziennika sportowego "L'Equipe".
"Słabe sędziowanie w turnieju wyglądało na zaprogramowane" - powiedział Onesta, dodając że przed samymi mistrzostwami zmieniono, z nieznanych powodów, dwójki sędziowskie. "Ale nie można się temu dziwić. Cały świat wie, że to Niemcy pociągają za sznurki w międzynarodowej federacji. Oni dyktują swoje prawa. To jest mafia" - podkreślił Onesta. "Sportowcy, którzy powinni być głównymi aktorami, schodzą na drugi plan. Nie ma powodów, aby to świństwo dalej tolerować" - dodał Onesta. Kapitan drużyny "trójkolorowych" Olivier Girault uważa, że "mundial został skrojony pod Niemców". "Jeśli ma się dobrą drużynę, ale mecz trzeba zaczynać od minus pięciu, minus sześciu bramek, to wygranie meczu staje się dużo bardziej skomplikowane" - ironizował Girault, który zapowiedział, że kończy karierę reprezentacyjną. Francja przegrała w półfinale z Niemcami po dwóch dogrywkach. W końcówce drugiej dogrywki sędziowie w kontrowersyjnych okolicznościach nie uznali wyrównującego gola dla gości. Francuzi nie pierwsi skrytykowali gospodarzy za stronnicze sędziowanie. Po przegranym ćwierćfinale hiszpańskie media oceniły, że Niemcy "ukradli" Hiszpanom awans. |