Surkis zarzucił Lipcowi działanie bez porozumienia ze stroną ukraińską. Powiedział, że decyzja polskiego ministra może mieć poważne konsekwencje nie tylko sportowe, ale i gospodarze i zapowiedział interwencję na szczeblu dyplomatycznym.
Minister Lipiec nie zgadza się z tymi zarzutami. "Pan Surkis nie jest przedstawicielem ukraińskiego rządu. Poza tym zasiada w komitecie wykonawczym UEFA i jak rozumiem reprezentuje stanowisko tej organizacji. Poza tym uważam, że naszej wspólnej kandydaturze bardziej szkodziło to, że PZPN nie reagował na aferę korupcyjną."
"Gdy we Włoszech wybuchła afera korupcyjna, wydawało się, że to pogrzebie ich szanse. Tymczasem Włosi w ciągu kilku miesięcy uporali się z tym problemem. Takiego działania zabrakło ze strony PZPN" - dodał Lipiec.
Po zawieszeniu zarządu PZPN przez ministra sportu FIFA i UEFA zagroziły zawieszeniem polskiej federacji. Tomasz Lipiec chciał, aby przedstawiciele FIFA osobiście zapoznali się w Polsce z materiałami prokuratury dotyczącymi korupcji, jednak władze światowej piłki nie wyraziły na to zgody. W nadesłanej odpowiedzi ponownie podkreślono, że ministerialna ingerencja jest niezgodna ze statutem FIFA i UEFA.
"Przyjąłem tę odpowiedź z przykrością. To symptomatyczne, że pan Blatter broni układu korupcyjnego, który funkcjonował w polskiej federacji. Roztaczanie parasola ochronnego nad PZPN rzuca cień na FIFA. Ta organizacja nie traktuje wszystkich jednakowo, bo w wielu krajach akceptuje władze z nadania politycznego. Nasza sprawa stała się już głośna na świecie i myślę, że jeśli FIFA nie zmieni nastawienia do problemu korupcji, to zły klimat wobec niej będzie narastał" - dodał Lipiec.
"Jesteśmy nadal gotowi do rozmów, ale na pewno nie ugniemy się przed szantażem. Jednak żeby zasiąść do rozmów trzeba mieć po co. Na razie oprócz pogróżek FIFA nie przedstawiła innego stanowiska" - podkreślił minister sportu. Lipiec dodał, że w przypadku zawieszenia polskiej federacji, będzie się odwoływał do Trybunału ds. Sportu w Lozannie.
W piątek minister Lipiec zawiesił zarząd PZPN. Do czasu wyboru nowych władz związkiem będzie kierował kurator Andrzej Rusko. Decyzji tej nie zaakceptowały FIFA i UEFA. Wybór gospodarza Euro 2012 nastąpi w kwietniu. Oprócz Polski i Ukrainy o prawo organizacji turnieju ubiegają się Włochy oraz wspólnie Węgry z Chorwacją.





