02.12.2008.
Strona główna
Wiadomości
Pogoda
Wyszukaj
Rozrywka
PROMOCJE !!!
Ogłoszenia
Blog
e-Kartki
Katalog WWW
Katalog Firm
Forum
Promocja dla Biznesów
miniChat
Zamów biuletyn






Kontakt
Polityka prywatności
Regulamin portalu

>>> Strona główna arrow Wywiady arrow Wywiad z Michałem Wiśniewskim


Czy wiesz, że w tym portalu możesz zamieścić BEZPŁATNIE ogłoszenie?

 


Advertisement
Wywiad z Michałem Wiśniewskim Drukuj E-mail
Wpisany: Marta Ciosmak   
22.01.2007.

 

Czyli zdarza się, że taki publikacje wiele komplikują?

Mało tego. Na temat tych oskarżeń tak się prasa rozpisała, że w zasadzie można było odnieść wrażenie, że z pewnością wyląduję w więzieniu. A najgorsze jest to, że np. niektórzy ludzie w USA zastanawiają się, czy ja w końcu przyjadę na ten koncert. Bo jeśli przeczytają na ten temat informację z jednego, nieprawdziwego źródła, skąd maja wiedzieć, jaka jest rzeczywistość? I z tego powodu mnie to denerwuje. Leczenie własnych frustracji poprzez publikowanie tego typu nieprawdziwych newsów nie jest normalne. Ja nie mam nic przeciwko temu, by prasa zamieszczała moje zdjęcia. Ale czy konieczne są artykuły pod tytułem: „Czy Michał Wiśniewski jest męską prostytutką?”. I w takiej sytuacji nic nie mogę zrobić.


A jak wiadomo, tego typu tytuły przykuwają uwagę widzów.

I wiele osób to czyta. A co gorsze – w to wierzy. I koło się zamyka.


Rozumiem, że w pewnych sytuacjach popularność ci doskwiera. Nie tęsknisz czasami za anonimowością? Wychodzisz do sklepu, kina czy na spacer i każdy cię rozpoznaje...

Jestem anonimowy, kiedy wsiadam do samolotu i wzbijam się do góry. Kiedy pilotuję samolot jestem zupełnie inna osobą. Ale muszę przyznać, że ja kocham ludzi. I oni naprawdę mi nie przeszkadzają. Owszem, czasami słyszę niemiłe komentarze. Ale tutaj znowu powraca temat gazetek. Ja nikomu nie zrobiłem krzywdy. Wydaje mi się więc, że ktoś może mnie po prostu nie znać, a nie „nie lubić”. Więc w momencie, kiedy ktoś mnie zna i mnie nie lubi – szanuję to. Niedawno brałem udział w nagraniu „Rozmów w toku”. Na widowni siedział pan Wiesiu, jak się później okazało, człowiek przesympatyczny. Ale na początku nastawiony był do mnie bojowo. Jak wychodziliśmy, podał mi rękę i powiedział – Panie Michale, miło było pana poznać. – To daje niesamowicie dużo energii.


Kiedy przygotowywałam się do rozmowy z tobą, wchodziłam na różne strony internetowe, czytałam wypowiedzi na forach dotyczące ciebie, twojego zespołu i twojego życia. Było wiele pozytywnych opinii. Ale były też wypowiedzi negatywne. Ludzie pisali, że Ich Troje to kicz i tandeta. Zastanawiasz się czasami nad tym, dlaczego osoby, które twierdzą, że jesteś beznadziejny czytają twój blog?

Często można coś takiego zaobserwować. Zwróciłem na to szczególną uwagę, kiedy był emitowany program „Jestem jaki jestem”. Ludzie twierdzili, że nikt go nie ogląda, ale wszyscy wiedzieli o tym, co działo się w programie. To funkcjonuje w ten sam sposób. Pamiętajmy, że wszystko jest dla ludzi. Kiedy oglądamy telewizję, zawsze mamy możliwość zmiany kanału. Nikt nie jest więc zmuszony do tego, by oglądać Michała Wiśniewskiego. Takie spory są bardzo częste. Ostatnio dyskutowaliśmy o tym, kto ma prawo śpiewać o Bogu, a kto tego prawa nie ma. Nagraliśmy piosenkę „Bóg jest miłością”. W teledysku wystąpił bokser, który w pewnym momencie dochodzi do jakiegoś wniosku i się zmienia. Czy takie osoby nie mają prawa by kochać Boga? Każdy ma to prawo. I każdy jest przez Boga kochany.


Dlaczego zdecydowałeś się na nagranie tej piosenki?

Miałem taką potrzebę. Ta decyzja nie była łatwa. Ale wiedziałem, że albo odwrócę się od Boga, albo powiem to, co czuję.


To pierwsza Twoja piosenka dotycząca wiary w Boga? Czy przed nagraniem tej piosenki wypowiadałeś się publicznie na tematy religijne?

Kiedy jeszcze byłem z Martą nagrałem taki utwór „Kocham Ciebie Panie”. Ta piosenka była dla mnie bardzo ważna. Zaśpiewałem ją po ślubie, który wziąłem w kościele. Należę niestety do tej grupy osób, które dopiero po śmierci Jana Pawła II zrozumiały, jak bardzo ważny jest Bóg. Bóg zawsze był w moim życiu, ale w niektóre rzeczy wątpiłem. Zadawałem sobie pewne pytania. Nie rozumiałem, na przykład, dlaczego w Afryce giną dzieci? A teraz myślę, że może te dzieci są aniołkami, których Bóg potrzebuje i dlatego je przywołuje do siebie. Nie ma złego Boga, Bóg jest dobrocią samą w sobie.



Zmieniony ( 22.01.2007. )
 
Katalog Firm