02.12.2008.
Strona główna
Wiadomości
Pogoda
Wyszukaj
Rozrywka
PROMOCJE !!!
Ogłoszenia
Blog
e-Kartki
Katalog WWW
Katalog Firm
Forum
Promocja dla Biznesów
miniChat
Zamów biuletyn






Kontakt
Polityka prywatności
Regulamin portalu

>>> Strona główna arrow Wiadomości arrow Wielki odjazd


Czy wiesz, że w tym portalu możesz zamieścić BEZPŁATNIE ogłoszenie?

 


Advertisement
Wielki odjazd Drukuj E-mail
Wpisany: Martyna Bunda-Polityka   
15.03.2006.

Skąd więc ta zmiana? Dr Paweł Kaczmarczyk z Ośrodka Badań nad Migracjami mówi, że zagranica zaczęła się przybliżać. Bo tanie linie, tani operatorzy telefoniczni i tak dalej. Zanikać zaczęły granice formalne, bo w trzech krajach (Wielka Brytania, Irlandia i Szwecja), a od maja tego roku zapewne także w pięciu kolejnych (Finlandia, Dania, Belgia, Włochy, Portugalia), Polacy nie potrzebują już zezwoleń na pracę.

Dr Tomasz Marciniak z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu dodaje, że dzięki telewizji satelitarnej oraz Internetowi znikają granice mentalne. Dziś z jednej strony, łatwiej niż kiedykolwiek wcześniej można być Turkiem, żyć turecką kulturą i mówić tylko w tym języku, nawet gdy urodziło się w Berlinie, z drugiej zaś – ujednolica się styl życia. Tyle że następuje to – by tak powiedzieć – warstwami społecznymi. Toteż dzisiejszemu studentowi z Wrocławia bliżej do studenta z Berlina niż do swojego krajana hydraulika.

Obecnie zatem socjologowie przekonują raczej, że XXI w. będzie wielkim wiekiem migracji, a młodzi będą ruszać do Londynu, tak jak kiedyś ruszali z Kaszub do Warszawy.

Ilu nas na świecie?

Polska zaczęła ten wiek awansem na piąte miejsce wśród krajów z najliczniej rozsianą diasporą. Według organizacji polonijnych jesteśmy na tej liście tuż po Irlandczykach, Żydach, Ormianach i Albańczykach, ale już przed Portugalczykami.

Cała polska diaspora według tychże organizacji polonijnych liczy ponad 20 mln osób. Ale z liczbami jest problem. Główny Urząd Statystyczny podaje zupełnie inne – 1 mln 400 tys. emigrantów czasowych (także tych, którzy za granicą przebywają 12 lat i dłużej) i trochę ponad 20 tys. wyjeżdżających rokrocznie na stałe.

Organizacje polonijne liczą bardzo elastycznie; wliczają np. do puli także polskie dzieci urodzone już na obczyźnie, ale czujące się Polakami. GUS tylko te osoby, które są wciąż zameldowane w Polsce i – albo zostały w czasie Narodowego Spisu Powszechnego wskazane jako przebywające za granicą przez kogoś z domowników, albo też się wymeldowały z polskiego adresu i zameldowały pod nowym poza Polską. Gdzieś pomiędzy tymi dwoma szacunkami są obliczenia Ośrodka Badań nad Migracjami UW.

Tak czy inaczej Polaków na świecie jest co najmniej kilka milionów. Liczba migrujących co roku: 550–600 tys. osób (z czego 350 tys. legalnie). Jak zauważa ośrodek, w 2001 r. zaczęła gwałtownie rosnąć liczba krótkotrwałych emigracji. W 2004 r. takie właśnie wyjazdy stanowiły już około 70 proc. wszystkich, czyli trzy razy więcej niż w 1999 r.

Najmniej skorzy do powrotu są magistrowie. Większość Polaków jeździ do Niemiec, Włoch, Hiszpanii, Portugalii i USA, a teraz także do Wielkiej Brytanii. Większość magistrów właśnie do tej ostatniej.

Najwięcej Polaków (to znów dane organizacji polonijnych) mieszka w Stanach Zjednoczonych (10 mln 600 tys.), Niemczech (2 mln), Brazylii (1 mln 600 tys.), Francji (1 mln 50 tys.), Kanadzie (850 tys.). Liczna jest też polska mniejszość na Białorusi i Ukrainie, ale to już oczywiście problem pozaemigracyjny. W ciągu ostatnich lat do listy najbardziej oblężonych dołączyła Wielka Brytania (300 tys.) oraz Belgia (około 100 tys. polskich pracowników). O emigrantach do tych krajów socjologowie mówią, że w ciągu kilku lat doprowadzili do zetnicyzowania paru zawodów. To znaczy, że jeśli powstaje jakieś nowe stanowisko pracy dla pani sprzątającej albo budowlańca, to prawie na pewno przypadnie ono Polce lub Polakowi. Pod warunkiem, że wiążą ich odpowiednie układy z grupą – polską – trzymającą miejsca pracy.

Od wejścia do Unii powoli przejmujemy też: obsługę naziemną na podlondyńskim lotnisku Heathrow (skąd Polacy wyparli Hindusów), obsługę irlandzkich promów (gdzie Polacy wymienili pół tysiąca Irlandczyków), posady kierowców publicznych autobusów miejskich w całej Anglii, praktyki lekarskie w pasie przygranicznym w Niemczech (w samej Meklemburgii pracuje ponad 80 polskich lekarzy). I kliniki dentystyczne. Jest już jedna w Sztokholmie zatrudniająca tylko polskich lekarzy. Polscy lekarze zarabiają mniej niż koledzy, ale na tyle dużo, żeby tam żyć i się utrzymać.



Zmieniony ( 07.06.2006. )
 
wstecz   dalej »
2 Grudnia 2008
Wtorek
Imieniny obchodzą:
Adria, Aurelia,
Balbina, Bibianna,
Paulina, Sulisław,
Wiktoryn, Zbylut
Do końca roku zostało 30 dni.
Spa Allure