21.08.2008.
Strona główna
Wiadomości
Pogoda
Wyszukaj
Rozrywka
PROMOCJE !!!
Ogłoszenia
Blog
e-Kartki
Katalog WWW
Katalog Firm
Forum
Promocja dla Biznesów
miniChat
Zamów biuletyn






Kontakt
Polityka prywatności
Regulamin portalu

>>> Strona główna arrow Wiadomości arrow Wielki odjazd


Czy wiesz, że w tym portalu możesz zamieścić BEZPŁATNIE ogłoszenie?

 


Advertisement
Wielki odjazd Drukuj E-mail
Wpisany: Martyna Bunda-Polityka   
15.03.2006.

Za granicą – według rozmaitych szacunków – przebywa obecnie od 1 mln do nawet 20 mln Polaków. Nasza diaspora co do liczebności jest już piąta na świecie. Kogo teraz odsysa z Polski świat? Owszem, hydraulików z Siemiatycz, cieśli z Podhala, pielęgniarki do Szwecji. Jadą, pracują na czarno albo legalnie, zarabiają, wracają. Ale jest też inny rodzaj emigracji: wielka ucieczka młodych i wykształconych.

Poprzednia taka fala emigrantów, dzisiejszych mniej więcej 40-latków, odpłynęła po stanie wojennym w latach 80. Co roku pakowało wtedy walizki 15 tys. magistrów i inżynierów. To tak, jakby jeden na czterech z każdego rocznika studentów zostawał emigrantem. Teraz wyjeżdża rocznie nawet po 30 tys. I z roku na rok coraz więcej. Czy to źle dla Polski? Badacze społeczni przekonują, że wręcz przeciwnie.

Robert Sławiński: rocznik 1962, wyjechał w 1991 r. Kierunek: Nowy Jork.

Paulina Mistarz: rocznik 1980, wyjechała w 2005 r. Kierunek: Londyn.

Robert nie decydował się na emigrację, po prostu po studiach wyruszył na wakacje do miasta, gdzie było już trochę ludzi z uczelni (politechnika, specjalność: wysokie napięcia, oświetlenia). I tak się zasiedział 15 lat. Już wie, że nie wróci.

Paulina kupiła w promocji bilet lotniczy w dwie strony i ten powrotny przepadł. Nie wie, czy zostanie w Londynie. Bo może za parę lat ruszy dalej. Na przykład do Nowego Jorku.

Dwie fale

Nad tamtymi, co wyjechali w latach 80., płakano, że to drenaż mózgów. Zaczęło się tuż po stanie wojennym i trwało przez 10 lat. W 1989 r. wyjechało nawet więcej magistrów, niż skończyło studia. W 1990 r. w klubie na nowojorskim Greenpoincie, gdzie w soboty zbierali się najświeżsi emigranci, można było odnieść wrażenie, że wszyscy najładniejsi, najmądrzejsi i najbardziej udani uciekli z Polski. Co ich wygnało? Owszem, stan wojenny. Ale jeszcze bardziej brak perspektyw, krach socjalistycznej gospodarki, bieda, szarość, kartki na wszystko.

To drugie pokolenie ruszyło w 1997 r. bez specjalnych politycznych przyczyn. Odtąd co roku liczba magistrów emigrantów rośnie o jakieś 10 proc. i trend się zapewne utrzyma. W badaniach przeprowadzanych wśród studentów renomowanych warszawskich uczelni w 2002 i 2003 r., niezależnie przez Student News i Instytut Socjologii UW, przez firmę Pricewaterhouse i Pentor, wynika, że od 40 do 68 proc. z nich poważnie myśli o emigracji. Stałej lub czasowej.

Dziś młodzi jeżdżą głównie do Londynu, bo tam już mają znajomych ze studiów. Na oko w tym mieście Polaków jest więcej niż Anglików. Co prawda, ta polska masa wydaje się nieładna, głośna oraz brudna, bo szybciej niż liczba emigrantów inteligentów rośnie liczba wyjeżdżających desperatów. Ale też ci piękni, młodzi i wykształceni po prostu udają nie-Polaków. Jak Paulina, która na ulicy celowo nie używa polskiego. Decyzję wyjazdu podjęła, gdy do niej dotarło, że – jak mówi – w życiu nic już jej nie czeka. Miała 24 lata, dyplom z zarządzania, dwa lata na muzykologii i dwie prace, co pozwalało się utrzymać. Ale w tej jednej, gdzie od trzech lat z powodu redukcji spadały na nią obowiązki kolejnych zwalnianych kolegów, po raz kolejny z rzędu nie dali umowy na czas nieokreślony, choć prosiła, że jeśli już nie podwyżka, to chociaż ta stała umowa, bo wówczas można wziąć kredyt na mieszkanie. Paulina zabrała chłopaka, magistra filozofii i anglistę. Pół roku przed nimi pojechali znajomi.

Jeszcze pod koniec lat 90. polscy socjologowie wróżyli zmierzch emigracyjnych wyjazdów Polaków. Im bardziej równaliśmy poziomem cen i płac oraz stylem życia do Europy, tym mniej miało się to opłacać. Wyjazd przestawał kojarzyć się z sukcesem. Tak wynikało z badań socjologicznych. Był moment, gdy młodzi ludzie nie wymieniali emigracji jako życiowej strategii.



Zmieniony ( 07.06.2006. )
 
wstecz   dalej »
21 Sierpnia 2008
Czwartek
Imieniny obchodzą:
Adolf, Adolfa,
Adolfina, Alf,
Bernard, Emilian,
Filipina,
Franciszek, Joanna,
Kazimiera, Męcimir
Do końca roku zostało 133 dni.
Katalog Firm