30.08.2008.
Strona główna
Wiadomości
Pogoda
Wyszukaj
Rozrywka
PROMOCJE !!!
Ogłoszenia
Blog
e-Kartki
Katalog WWW
Katalog Firm
Forum
Promocja dla Biznesów
miniChat
Nowości w Portalu
Polskie TV na żywo
PROMOCJE !!!
Konkursy
Imprezy
Logowanie





Zapomniałeś hasła
Nie masz konta? Załóż sobie
Zamów biuletyn






Kontakt
Polityka prywatności
Regulamin portalu

>>> Strona główna


Czy wiesz, że w tym portalu możesz zamieścić BEZPŁATNIE ogłoszenie?

 


Advertisement
Ostatnie wiadomości
Polska pokonała Kanadę Drukuj E-mail
Wpisany: Administrator   
26.11.2006.
W siódmym spotkaniu na mistrzostwach świata, polscy siatkarzy odnieśli siódme zwycięstwo bez straty seta. Tym razem nasi zawodnicy bez żadnych problemów pokonali Kanadę 3:0 (25:21, 25:17, 25:17). Spotkanie trwało zaledwie godzinę i 6 minut.
Do stanu 12:12 w pierwszym secie trwała walka punkt za punkt. Wyraźniejszą przewagę - 15:12 - Polacy uzyskali po pojedynczym bloku Mariusza Wlazłego, a chwilę później było 18:14. Trzy kolejne akcje przyniosły jednak punkty Kanadyjczykom i trener Raul Lozano poprosił o czas. Przerwa przyniosła oczekiwany skutek, bo jego podopieczni ponownie odskoczyli rywalom, a skutecznym atakiem ze środka pierwszą partię zakończył Daniel Pliński - 25:21.

W drugim secie "biało-czerwoni" szybciej uzyskali bezpieczną przewagę. Dwie kolejne akcje mocnymi ataki zakończył Sebastian Świderski, po chwili Mariusz Wlazły dwukrotnie zaskoczył rywali zagrywkę i było 13:8, a po asie serwisowym Łukasza Kadziewicza nawet 19:11. Do końca tej odsłony spotkania Polacy kontrolowali sytuację na boisku i pewnie wygrali 25:17.

Według podobnego scenariusza przebiegał trzeci. Na pierwszą przerwę techniczną Polacy schodzili z czteropunktową przewagą, a mogła być ona jeszcze wyższa, gdyż sędziowie błędnie ocenili prawidłowy serwis Łukasza Kadziewicza. Blok Daniela Plińskiego i sprytny atak najskuteczniejszego w polskiej ekipie Mariusza Wlazłego całkowicie odebrały Kanadyjczykom ochotę do gry. Było 11:4, 15:6 i trener Raul Lozano dał szansę gry Łukaszowi Żygadle oraz Grzegorzowi Szymańskiemu, który mocnym atakiem ustalił wynik tej partii na 25:17 i całego meczu na 3:0 dla Polski.

W pierwszym niedzielnym spotkaniu grupy E Serbia i Czarnogóra pokonała w Sendai Argentynę 3:1 (25:18, 25:16, 24:26, 25:17). Znakomite spotkanie w serbskim zespole rozegrał Ivan Miljkovic, który zdobył aż 27 punktów. Serbowie nadal prowadzą w grupie. Na trzecim miejscu są Rosjanie, którzy zdecydowanie pokonali Portoryko 3:0 (25:20, 25:16, 25:15) i - podobnie jak Serbowie - legitymują się lepszym od Polaków tzw. ratio (stosunkiem małych punktów), który to współczynnik decyduje o miejscu w tabeli przy równej liczbie wygranych meczów. W ostatnim meczu grupy E Japonia wygrała z Tunezją 3:2 (23:25, 23:25, 25:22, 25:23, 15:6).

W niedzielnych spotkaniach grupy F zwycięstwa odnieśli faworyci. Francja miała jednak spore kłopoty z pokonaniem z pokonaniem USA i o wygranej brązowych medalistów poprzednich MŚ zdecydował tie-break, wygrany do 11. Mecz trwał godzinę i 45 minut. W drugim meczu tej grupy Brazylia pokonała Czechy 3:0 (25:22, 25:20, 26:24). Bułgarzy po zdecydowanie najsłabszej grze podczas tego turnieju wygrali z Niemcami 3:1 i nadal prowadzą w grupie F. Bułgarzy to jedyna obok Polaków i Serbów drużyna, która nie poniosła jeszcze porażki w turnieju. Włosi wygrali z Kubą 3:1 i są na trzecim miejscu w tabeli.

Po dniu przerwy Polaków czekają dwa najważniejsze spotkania, których stawką będzie awans do najlepszej czwórki turnieju. We wtorek Polska o 7:00 rozpocznie mecz z Rosją. W środę także o 7:00 zagramy z Serbią i Czarnogórą.

Polska - Kanada 3:0 (25:21, 25:17, 25:17)

Polska: Paweł Zagumny (5 punktów), Mariusz Wlazły (18), Daniel Pliński (6), Łukasz Kadziewicz (9), Michał Winiarski (14), Sebastian Świderski (11), Piotr Gacek (libero) oraz Grzegorz Szymański (2), Łukasz Żygadło.

Kanada: Koskie, Cardinal (6), Grapentine (1), Brinkman (8), Winters (6), Duerden (14), Lewis (libero) oraz Munday (1), Bernier, Youngberg (2).
 
wstecz   dalej »
Ogłoszenia