|
"Polski kryzys to przejaw problemów regionu" |
|
|
|
Wpisany: Administrator
|
|
22.09.2006. |
|
Nie ma co żałować koalicji PiS-Samoobrona-LPR - uważa czołowy amerykański ekspert ds. Europy Środkowej i Wschodniej Anders Aslund. Według niego kryzys w Polsce to kolejny objaw niestabilnej sytuacji politycznej w całym regionie.
"To dobrze, że ta koalicja się rozsypała, bo rządy wraz z Samoobroną i LPR nie były dobre dla Polski. Trzeba teraz próbować nowych układów, aby nie było zbyt często wyborów, ale mogą się one okazać nieuniknione. Jak widać, w całej Europie Środkowej są podobne problemy. W Czechach i na Słowacji są słabe rządy, na Węgrzech rząd zrujnował gospodarkę. Wszędzie do głosu dochodzi populizm" - powiedział Aslund, związany obecnie z International Institute of Economics (IIE).
"Przypomina mi to przypadek Grecji w latach 80. pod rządami premiera (Andreasa) Papandreu. Wtedy też Grecja marnotrawiła fundusze przyznawane jej przez Unię Europejską. Unia niejako pomagała Grecji w prowadzeniu fatalnej polityki ekonomicznej" - powiedział. Dodał, że gospodarki krajów Europy Środkowej również kuleją, niemal wszędzie są wysokie deficyty budżetowe, a w Polsce w dodatku bardzo wysokie bezrobocie.
"Także Polska, podobnie jak Grecja w latach 80., dzięki pomocy Unii może nie przeprowadzać dalszych niezbędnych reform rynkowych. Unia zawsze niby krytykuje populistyczną politykę ekonomiczną, ale to nic nie znaczy, ponieważ jej własna polityka polega na dostarczaniu funduszy pomocowych bez stawiania prawdziwych warunków dotyczących dyscypliny finansowej" - powiedział Aslund.
Zapytany jak przewiduje dalszy rozwój wydarzeń w Polsce, ekspert IIE odpowiedział: "Gdybym był Polakiem, głosowałbym na partię, która ma najlepszy program zmniejszenia bezrobocia, bo to jest w tej chwili najważniejszy problem. Najlepszy program ma Platforma Obywatelska".
|