|
Strzelanina w szkole, 4 osoby nie żyją |
|
|
|
Wpisany: Administrator
|
|
13.09.2006. |
Niezidentyfikowany mężczyzna wtargnął w środę do stołówki Dawson College w centrum Montrealu i otworzył ogień raniąc 20 osób, w tym 6 ciężko po czym popełnił samobójstwo - poinformowali świadkowie.

Według innych źródeł, jedna osoba poniosła śmierć a napastnik został zastrzelony przez policjantów. Policja przeszukuje teren college'u w poszukiwaniu ewentualnych dalszych ofiar.
Rzecznik policji w Montrealu zdementował wcześniejsze informacje, według których napastników było kilku.
Dziesiątki studentów wyległo w panice na ulice. Niektórzy z nich mieli ubrania poplamione krwią.
Według świadków tragedii, napastnik był białym mężczyzną, w wieku ok. 19 lat, ubrany na czarno i miał "kamienną, zimną twarz". Niektórzy świadkowie twierdzą, że był ubrany w mundur polowy. Według innych miał na sobie długi, czarny płaszcz.
Mężczyzna bez słowa otworzył ogień do obecnych w stołówce z dużego karabinu używanego przez snajperów.
Do najtragiczniejszego tego rodzaju incydentu w historii Kanady doszło również w Montrealu w grudniu 1989 r., kiedy Marc Lepine zastrzelił 14 kobiet na miejscowej politechnice zanim popełnił samobójstwo.
Tragedia stała się bodźcem do zaostrzenia przepisów o dopuszczalności posiadania broni w Kanadzie. |